"Bukiet niezapominajek"

          7 maja 2018 r. miałam przyjemność gościć czytelniczki na kolejnym spotkaniu w bibliotece. Tematów do rozmowy jak zwykle nie brakowało. Przede wszystkim wiosna! ( C z y t a j między wierszami - k w i a t y !) Wszystko odżywa, zieleni się, kwitnie. W powietrzu unosi się zapach bzu i skoszonej trawy…Jest ciepło i pięknie, cudownie, mimo, że sezon sprzyjający raczej alergiom, pielęgnowaniu trawników i ciężkiej pracy w przydomowych ogródkach… Każdy ma swój pomysł na ogródek. Warzywa, drzewa i krzewy owocowe, kwiaty, różności… Z opowiadań mamy wiem, że np. mój dziadek najbardziej cenił sobie w ogrodzie ziemniaki. Podobno był nimi obsadzony cały nie mały ogród! Ziemniaki musiały starczyć na całą zimę. Teraz widzę jak zmieniają się pokolenia, a zwłaszcza ich mentalność. Dziadek chłopak wojny i powstaniec, był nauczony oszczędzania i robienia zapasów. A my teraz? Czy mamy podobne poglądy jak pokolenie wojenne? My chcemy mieć wszystko, najlepiej od razu i, co najważniejsze, nie napracować się przy tym za bardzo. Nie jesteśmy nauczeni robienia zapasów i oszczędzania. Bo i po co? Banki dają kredyty każdemu! Smutne, ale prawdziwe. A jacy będą Ci, którzy przyjdą po nas?

Takie tematy także poruszamy na spotkaniach w bibliotece. Bo można rozmawiać o książkach, ale książki to najlepiej czytać!

                Swoją drogą co takiego jest w tych kwiatach, że tak je lubimy? Przepiękny bukiet niezapominajek od zaprzyjaźnionej czytelniczki na spotkanie z czytelnikami… Dziękuję, pani Zosiu.