E-katalogMAK+

Prolongata wypożyczeń

Wydarzenia w bibliotece

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

W ramach „Akcji Żonkile” jeszcze do połowy maja w Wypożyczalni dla dorosłych można obejrzeć wystawę poświęconą Powstaniu w getcie warszawskim. Poniżej kilka informacji i ciekawostek o tym kto był pomysłodawcą akcji, i jak jest jej idea, kto zaprojektował papierowego żonkila oraz o książkach poświęconych powstaniu i holocaustowi, przeznaczonych dla młodego odbiorcy, które można znaleźć na naszej wystawie. Akcję Żonkile wymyśliła Ewa Budek z Muzeum Polin. Inspiracją była książka Hanny Krall „Zdążyć przed Panem Bogiem”. Jej bohater Marek Edelman, ostatni przywódca powstania w getcie, a po wojnie wybitny lekarz, opowiedział autorce o bukietach żółtych kwiatów przysyłanych mu co roku 19 kwietnia przez nieznaną osobę. – To były róże, czasem gerbery. Przynosił je posłaniec z kwiaciarni, bez żadnej karteczki. Marek twierdził, że nadawcą była kobieta. Kiedy przestały przychodzić, powiedział ze smutkiem: „Pewnie już umarła” – wspomina Paula Sawicka, przyjaciółka Edelmana. Tajemnicza osoba była dobrze poinformowana o tym, gdzie aktualnie przebywa adresat kwiatów. Marek Edelman odbierał je w swoim mieszkaniu w Łodzi, a gdy w dniu przesyłki akurat przebywał w Warszawie, bukiet dostarczano mu tutaj. Za sprawą książki Hanny Krall utarło się, że lubi żółte kwiaty. Otrzymywał je więc przy różnych okazjach, np. od swoich pacjentów w szpitalu. Osoby, które razem z nim przychodziły 19 kwietnia pod pomnik Bohaterów Getta, też zaczęły przynosić tam żółte tulipany i żonkile. Składały je na stopniach monumentu i w innych miejscach walk i martyrologii Żydów. Kwiaty te stały się znakami pamięci o uczestnikach powstania 1943 r. Papierowe żonkile na potrzeby akcji Muzeum Polin zaprojektowała młoda artystka Helena Czernek. Po raz pierwszy rozdano je podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu powstania w getcie, współorganizowanych przez Muzeum Powstania Warszawskiego (był to projekt „Warszawa dwóch powstań”). Na wystawie w Bibliotece Publicznej - poświęconej powstaniu w Getcie Warszawskim -  znalazły swoje miejsce książki, które przeznaczone są dla młodszego odbiorcy, ponieważ o wojnie opowiadają dzieciom, używając przy tym języka zrozumiałego dla pokolenia urodzonego po 2010 r. Bardzo dobrze opisuje tę grupę książek tytuł jednej z serii: „Wojny dorosłych – historie dzieci”. Właśnie dzieciom i ich smutnym, często tragicznym losom są poświęcone historie napisane m.in. przez Krzysztofa Stręciocha, Joannę Papuzińską, Renatę Piątkowską i Annę Czerwińską-Rydel. Wymienieni autorzy starali się jak najlepiej pokazać najmłodszym straszny fragment historii XX wieku. Wojna widziana i pokazana oczami dziecka pokazuje okrutny, zły świat, w którym nagle muszą się znaleźć niewinni bohaterowie. Bardzo szybkie dojrzewanie. Gubienie jednej i wchodzenia w inną tożsamość, która daje szansę na przeżycie dziecku żydowskiemu to obraz ukazany m.in. w książkach: „Dom cioci Lusi”, „Wszystkie moje mamy”, „Asiunia” i Listy w butelce”. To tylko kilka książek z wielu ostatnio się ukazujących, których celem jest ukazanie: „historii, która nie powinna się wydarzyć i nie może się powtórzyć”.